Z zapisków pierwszego asystenta diecezjalnego

Ks. dr hab. Marek Stępniak

 

Jubileusz to czas radosnego świętowania ze świadomością, że Pan Bóg czuwa nad nami, wspiera swoją łaską, daje dobre natchnienia. To czas dziękczynienia za dobro, jakim nas obdarował. Ale jest to także czas rachunku sumienia. Jubileusz związany z życiem rodzinnym, małżeńskim, kapłańskim czy parafialnym przeżywamy zawsze we wspólnocie z braćmi i siostrami, z osobami nam bliskim, które uznają te same wartości i zasady, które łączy jedna wiara i troska o dobro wspólne.

Obchody 20 rocznicy powołania Akcji Katolickiej w Archidiecezji Łódzkiej są okazją do jubileuszowego świętowania. Tak szybko minęły te lata. Nowa sytuacja w naszej Ojczyźnie, nowe wyzwania dla duszpasterstwa, nowe warunki. Przychodzą nowi ludzie, wielu, niestety, odeszło do Boga, ale Akcja Katolicka trwa wierna swemu charyzmatowi. Wierna posłannictwu zleconemu przez Jana Pawła II i Księdza Arcybiskupa Władysława Ziółka. Wspominając tamte dni i osoby, które spotkałem dzięki Akcji Katolickiej w naszej archidiecezji i w Polsce, jestem wdzięczny Panu Bogu za to doświadczenie pracy wspólnotowej i zorganizowanej w Kościele. Za długie godziny rozmów i sporów, czasem gorących, za prezesów i członków Parafialnych Oddziałów, za życzliwych nam Księży Proboszczów, za wspólnie dokonane dzieła, jak choćby dwa Kongresy Akcji Katolickiej w 2002 r. i w 2006 r., za doroczne Dni Akcji Katolickiej organizowane przez POAK przy parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Łodzi - Julianowie. Jak się później przekonałem, darem Pana Boga były również pojawiające się problemy, które rozwiązywaliśmy wspólnie z Zarządem Diecezjalnym. Współpraca z Zespołem Inicjatywnym powołanym przez ks. abp. W. Ziółka, a potem z pierwszym prezesem diecezjalnego Instytutu Mirosławem Ciepluchą, następnie ze śp. Teresą Zalewską oraz Marią Mazurkiewicz oraz Radą Diecezjalnego Instytutu były dla mnie praktyczną lekcją współdziałania z katolickim laikatem. To prawda, że chodziliśmy po „kruchym lodzie”, nie mając doświadczenia, tworząc nowe stowarzyszenie i próbując znaleźć dla niego miejsce wśród wspólnot już działających w Kościele łódzkim.

W deszczowy wieczór dnia 16 października 1996 r., dokładnie z rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową Jana Pawła II, ks. abp W. Ziółek zaprosił grono osób, uprzednio wybranych i formalnie ogłosił powołanie Zespołu Inicjatywnego Akcji Katolickiej w naszej archidiecezji. Przewodniczącą Zespołu została Anna Kowalska, w jego skład wchodzili: Maria Bagrowska, Mirosław Ciepłucha, Łukasz Głowacki, Anna Kubisztal, Klemens Leszczyński, Jerzy Marcinkiewicz i Marek Wykurz. Mnie została powierzona funkcję asystenta kościelnego. Zadania Zespołu Inicjatywnego polegały przede wszystkim na promocji stowarzyszenia, tworzeniu Parafialnych Oddziałów oraz opracowaniu statutu. Z błogosławieństwem naszego Arcypasterza ruszyliśmy w nieznane. Zespół miał działać do chwili utworzenia formalnych struktur Akcji Katolickiej i wyboru władz.

Dwa pierwsze zadania wymagały najwięcej czasu. Wiedza na temat Akcji Katolickiej była więcej niż skromna. W łódzkiej edycji tygodnika katolickiego Niedziela oraz redakcji archidiecezjalnego radia Emaus publikowane były regularnie materiały promujące ideę Akcji Katolickiej. Jednak zawsze osobiści przywiązywałem największe znaczenie do spotkań w parafiach. Dzięki życzliwości Księży Proboszczów i duszpasterzy w parafiach łódzkich i pozałódzkich odbywały się spotkania, które dały początek Parafialnym Zespołom Inicjatywnym, które z czasem przekształciły się w Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej (POAK). Pierwszy Zespół w Łodzi powstał w parafii św. Anny już dnia 19 listopada 1996 r., w parafii pozałódzkiej w Dalikowie dnia 12 stycznia 1997 r. Utworzenie zespołu wymagało dwóch czynników: woli parafian oraz zaangażowania księdza proboszcza. Jako asystent kościelny, czasem z członkami Zespołu Inicjatywnego, częściej sam odwiedzałem parafie, głosząc na niedzielnych msza świętych kazania o Akcji Katolickiej, odbywając spotkania z zainteresowanymi osobami. Z czasem powstało biuro Akcji Katolickiej w budynku Kurii Archidiecezjalnej przy ul. Skorupki 3, w którym pełniliśmy dyżury, udzielając informacji, rozprowadzając materiały formacyjne, rozmawiając z zainteresowanymi. Najważniejsze były jednak spotkania we wspólnotach parafialnych, długie rozmowy, wzajemne poznawanie się, życzliwość. Była to wielka praca, ale piękna, bo przynosząca owoce w postaci nowych Zespołów. Łaska Boża nas wspierała, a jej zewnętrznym przejawem była ludzka życzliwość i gorliwość tak wielu osób. Kiedy już powstały struktury krajowe i przyjęto status Zespoły Inicjatywne przekształcały się w Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej (POAK). Ich prezesi utworzyli Radę Diecezjalnego Instytutu, a pierwszym prezesem diecezjalnym został wybrany Mirosław Ciepłucha. W najlepszym okresie rozwoju stowarzyszenia działało 35 POAK.

Akcja Katolicka w swej działalności była i jest ściśle związana z parafią, podejmując ścisłą współpracę z duszpasterzami. Najważniejszy pozostaje wymiar duchowy oraz własna i wspólnotowa formacja chrześcijańska. Członkowie POAK angażowali się w działalność duszpasterską w miarę potrzeb i swoich możliwości. Inicjowali msze i modlitewne czuwania w intencji Ojczyzny, prowadzili biblioteki i czytelnie parafialne, punkty informacyjne dla bezrobotnych i osób uzależnionych, świetlice i oratoria, zorganizowali pielgrzymki, prelekcje. Poszczególne POAK prowadziły akcje charytatywne, prowadząc zbiórki żywności, odzieży, książek i przyborów szkolnych.

Pewną trudnością, z jaką spotkała się Akcja Katolicka, były powtarzające się, szczególnie w okresie wyborów parlamentarnych czy samorządowych, próby wciągnięcia w bieżącą aktywność polityczną. Ponieważ statut Akcji Katolickiej wyraźnie mówi o apolityczności, przyjęto zasadę, że poszczególni członkowie na własną odpowiedzialność mogą podejmować aktywność polityczną, natomiast stowarzyszenie nie angażuje się wprost w politykę, popierając oczywiście i współpracując z ugrupowaniami, które swoje programy opierają na wartościach chrześcijańskich.

Wspomniałem wyżej, że Akcję Katolicką powołał ks. abp W. Ziółek. Jednak nasze stowarzyszenie nie mogłoby faktycznie rozwija

się, gdyby nie ojcowska troska Księdza Arcybiskupa. Zawsze służył radą i wsparciem duchowym oraz materialnym, co w początkach naszej działalności było niezmiernie ważne. Często prosiłem o spotkania, podczas których omawialiśmy poszczególne etapy powstawania Akcji, a potem różne inicjatywy. W listach pasterskich Ksiądz Arcybiskup wielokrotnie przybliżał program i działalność stowarzyszenia. To dzięki wydatnej pomocy zorganizowane zostały dwa kongresy diecezjalne, mogły ukazywa

się materiały formacyjne i publikacje. Obecność Księdza Arcybiskupa na kongresach i Dniach Akcji Katolickiej była dla mnie osobiście, a także dla wszystkich członków, wymownym wsparciem.

Po dwunastu latach mojej posługi jako asystenta kościelnego poprosiłem Księdza Arcybiskupa o zwolnienie z tej funkcji. Zostałem proboszczem w Rokicinach, parafia wymagała licznych inwestycji i remontów. Sporo czasu poświęcałem wykładom. Odległość od Łodzi utrudniała konieczne bieżące kontakty. Pojawiły się nowe obowiązki. Jednak im więcej mija czasu, tym bardziej dziękuję Panu Bogu za dar Akcji Katolickiej, za spotkanych ludzi, za to, czego nauczyłem się będąc z Wami. Zakończę to rozważanie słowami z listu Jana Pawła II do biskupów polskich z 1993 r.: Nowa ewangelizacja musi uczynić jednym ze swych istotnych elementów głoszenie społecznej nauki Kościoła, ponieważ ukazuje jego bezpośrednie konsekwencje dla życia społeczeństwa i czyni codzienną walkę o sprawiedliwość elementem świadectwa o Chrystusie Zbawicielu.

Życzę z całego serca, aby Akcja Katolicka w naszej archidiecezji po 20 latach swej aktywnej działalności miała w sobie Bożą moc przemiany życia społecznego.